Muszę być lepszy

w Bez kategorii

Dobry, lepszy, najlepszy. Czy warto być nieprzeciętnym i dlaczego nieraz musimy?

Relacja: …ciągle jestem niespełniony. Kiedy już sobie wszystko w swoim życiu poskładam, to zaraz się to rozpada.

Przecież ja ciężko na wszystko pracuje i nikt tego nie docenia. Chciałbym już mieć ze wszystkim święty spokój…

Ciągle jestem w poczuciu winy, że jestem taki przeciętny. Zawsze byłem taki przeciętny. Wszyscy byli ode mnie zawsze lepsi. Inni byli z lepszych domów, ładniejsi i bardziej światowi, przystojniejsi i bardziej zdecydowani. Lepsi, po prostu byli lepsi…

Ciągle starałem się być bardzo uprzejmy i miły. Chyba nawet, podlizywałem się tym ludziom. Tak bardzo potrzebowałem wyjść z tej swojej przeciętności. Czuje się taki byle jaki. Wszyscy wokół są lepsi ode mnie we wszystkim.

Gdzieś tam głęboko mam poczucie winy i nie wiem dlaczego? Może dlatego, że ja nie jestem lepszy…

Skąd płynie poczucie winy, które mówi …

muszę być lepszy?

muszę być lepszyKiedy mamy potrzebę bycia lepszymi i potrzeba ta jest dla nas ciężarem, to  możemy się zastanowić nad tym czy nie jest to, aby jakiś przymus. Może zostaliśmy zmuszeni…

Otóż kto i co, nas przymusiło, do bycia lepszym w naszym świecie? W naszym, osobistym świecie? W naszych osobistych przekonaniach i poglądach, że to my musimy być lepsi.

Ciąg dalszy:  … musieliśmy być lepsi, od innych. Bardziej wierzący i grzeczni. Surowe zasady wiary, towarzyszyły nam na co dzień. Moja rodzina, była bardzo religijna. To było podstawą, naszego życia. My mieliśmy, być święci. Bardzo święci.

Kobiety w rodzinie o to dbały, mama i babcie i ciocie. Jednak ta nasza świętość, nie wychodziła nam. Wszyscy mamy dzieci urodzone, mniej niż 9 miesięcy przed ślubem…

Czas więc powiedzieć to, co woła o uwolnienie.

To co nam dokucza i dokuczać będzie.  Chyba, że zostanie to przez nas, zrozumiane i zaakceptowane. Ale nie bez powodu, dzisiaj jesteśmy w tym…czas więc zacząć ustawienia systemowe.

Nie biorę tego na siebie, zostawiam to przy Was. Już dość, wystarczy… Mogę być sobą, nie muszę być lepszy i święty, nie muszę…

Wiele lat to dla Was robiłem, nie muszę już za Was pokutować. Z miłością, oddaję Wam to co Wasze. Na Wasza pamiątkę, uczynię ze swojego życia coś wartościowego.

Nie muszę być lepszy, jestem właściwy taki jaki jestem. Biorę Was wszystkich do serca, dziękuję za tą drogę.

Otóż osoby, pracujące ustawieniami systemowymi, wiedzą co się dzieje po wypowiedzianych zdaniach mocy.

Ponieważ ulga, którą doświadcza się ma wymiar fizyczny. Zaczyna się więc oddychać życiem… System i my z nim przeżywamy razem, wielkie odciążenie. Od teraz wszystkim jest lżej i lepiej.

Na czym więc polega wolna wola człowieka, czyli świadome bycie…?

Nasza świadomość w kontekście wolnej woli, to nasza zdolność do decydowania o swoim życiu. To my możemy dokonywać wyborów tego, kim jesteśmy i kim będziemy oraz jak będziemy żyć. Każdy może być świętym, ale powinna to być twoja świadoma decyzja.

Pamiętaj to ty, bo będziesz tym, kim postanowisz być.

To w jaki sposób funkcjonuje system rodzinny, jest poza oceną kogokolwiek. Nikt z nas nie ma prawa oceniać systemu rodzinnego innej osoby. Również nikt nie ma prawa do oceny swoich członków rodziny.

Mam tutaj na myśli szczególnie tych, którzy byli dawno przed nami. Czyli, naszych przodków. Jest to podstawowa zasada, bycia w stanie miłości do tego z czego pochodzimy.

Ale zupełnie czymś innym jest nasza świadomość, tego co prowadzi nas w naszych zwyczajach rodzinnych i strategii przetrwania naszego rodu. Ponieważ to w naszej świadomości właśnie, jest dużo naszych przekonań, które albo nam służą lub nie służą nam. W związku z tym, albo jesteśmy świadomi, albo poruszamy się po omacku.

Nasz system rodzinny upomina się o swoje – zawsze.

Ale również ten nasz system, podlega procesom zmian. To my właśnie, tworzymy jakość naszych rodów. W związku z tym, to właśnie nasza świadomość tworzy warunki do wzrastania. Bądźmy uważni za czym podążamy i co się dzieje  z nami. Posłuży to wszystkim członkom naszej rodziny i nam samym.

Bądźmy uważni na to, czego się od nas wymaga. Bardzo wyjątkowo uważni, jeżeli jest to tylko na poziomie czucia. Bo to oznacza, że jest coś ważnego dla nas, ale nie wolno nam o tym mówić głośno. Jeżeli nie wolno o tym głośno mówić, to jest to jakaś tajemnica.

Takie schematy prowadzą nas do nie naszego życia. Ustawienia systemowe kierują nas właśnie do tego co nasze. Przeżywajmy więc, to co jest nasze życie. Tacy jacy jesteśmy dbając o swoją świadomość. Wtedy staniemy się, lepsi od siebie samych :).

Tags:

Dodaj komentarz