Marta Kabara-DziadoszPisząc o sobie, patrzę na to co mnie poprowadziło w kierunku tematu “ustawienia systemowe”. Na te wszystkie historie, w które szłam bez świadomości do czego sięgam. Albo trochę inaczej. Te wszystkie historie prowadziły mnie tam gdzie moje miejsce. Chociaż jeszcze wtedy nie wiedziałam tego.

Przez wszystkie lata życia, ciągle coś mi się nie zgadzało. W domu, w szkole, w religii, w kontaktach towarzyskich, później w pracy zawodowej.

Ciągle miałam przeświadczenie, że sytuacje, zdarzenia, całe historie nie są takie jak nam się wydaje. W zasadzie nie one same, ale raczej przyczyny, które pokierowały ludźmi czy samymi zdarzeniami, sytuacjami.

Z tyłu głowy miałam, że to dlatego, że jest jeszcze coś innego, jakiś inny swiat. Po latach zrozumiałam, że miałam rację. Zrozumiałam wtedy kiedy zaczęłam odkrywać, że dusza istnieje naprawdę, że istnieją inne wymiary i możemy mieć z nimi kontakt, że działają na nas różne systemy, a przecież nikt ich nigdy nie widział.

Że stare prawdy, są prawdami współczesnymi. Wystarczy tylko nie ignorować i zobaczyć, że wszystko jest jednym, a jedno jest wszystkim. Nowoczesność, nie jest ani trochę lepsza dlatego, że jest nowa.

Najpierw kształciłam się w tym co uznane przez naukę, powszechne. Chciałam zdobyć taką wiedzę, która zapewni mi dobry zawód i dostatek. Zawód miał być związany z pomaganiem innym i zmienianiem świata na lepsze. Poza tym, odpowiedzią na stawiane pytania. Dlaczego tak się dzieje, jak się dzieje i po co? Co możemy zmienić, żeby było nam lepiej. Co możemy zrobić żeby było nam oraz innym lżej.

To jednak nie wystarczyło. Okazało się, że zawołało mnie coś… sama do dzisiaj nie wiem co… Może moja dusza już zniecierpliwiona, może stare prawdy, może jakaś wielka miłość…?

Zaczęłam więc bardziej gruntowne, chociaż są tacy, którzy powiedzieliby, że nierealne, poszukiwania odpowiedzi. I tak właśnie rozpoczęłam pasjonującą naukę i doświadczanie, czegoś, czego nie widzimy, ale czujemy. Dzisiaj już jest dla mnie bez różnicy, czy widzę oczami, czy widzę sercem.

W zasadzie trudno jest odpowiedzieć, co jest moim zawodem. Współczesna szamanka, jasnowidz chwilami, ustawiająca systemy rodzinne, ustawiająca firmy, czytająca z innych wymiarów, seksuolożka, coach, terapeutka. W to jest chyba bez znaczenia. Najważniejsze jest to, że ja i moi klienci dostajemy odpowiedzi poprzez ustawienia systemowe właśnie.

Podążam więc ta drogą i w tym wszystkim co się z nią łączy dalej. Nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Jestem w tym wszystkim, co nas frapuje,  dla drugiego człowieka. Jak umiem i potrafię najlepiej. I cały czas się uczę.

Marta Kabara-Dziadosz