Marta Kabara-DziadoszZastanawiając się nad życiem, można powiedzieć, że w pewnym ujęciu życie to sukces. Sukces przetrwania. Żyjemy, a przecież równie dobrze mogłoby nas nie być.

Kiedy prowadzę ustawienia systemowe, w modelu sesji indywidualnych lub warsztatów, stosuję różnego rodzaju medytacje. Jedną z takich medytacji jest wyobrażenie sobie, że cię nie ma, nie istniejesz. Dziewięćdziesiąt procent osób odczuwa wtedy lęk lub żal. Temu wyobrażeniu towarzyszy poczucie straty, straty która dotyczy własnego życia.

Do życia, w zasadzie przywiązani jesteśmy wszyscy. Jeżeli się rodzimy to znaczy, że przetrwaliśmy w życiu płodowym oraz przetrwaliśmy trudny proces porodu. Żyjemy, odnieśliśmy sukces.

Lecz czy postrzegamy swoje własne życie jako sukces? Czy jesteśmy w stanie odczuwać wdzięczność do naszych rodziców za to, że w ogóle jesteśmy na świecie? Czyż nie traktujemy swoich narodzin, jako coś oczywistego, coś, co nam się należy? A niby dlaczego należy?

Czy zadowoleni jesteśmy ze swojego życia i jego jakości?

Jest oczywiste, że nie stale, nie ciągle i nie permanentnie. Ale to bardzo istotne pytania. Są również tacy, którzy zadowoleni nie są nigdy.

Co jeszcze o życiu?

Jeżeli jest życie, jest też śmierć – jak mówią filozofowie. Śmierć jest oczywista i każdy ją przeżyje, podobnie jak przeżył narodziny. Ustawienia systemowe pokazują pewien ruch, związany z życiem. Ten ruch “do życia”, to lekkości w przeżywaniu i korzystaniu z życia.

Co więc decyduje o jakości naszego życia, a co za tym idzie, zdolności do osiągania sukcesu?

Skąd bierzemy tą lekkość i gotowość do pozytywnego przeżywania życia?

Co decyduje o naszej zdolności do osiągania sukcesu?

Sukcesu, którym jest spełnianie naszych pragnień i marzeń. Które buduje nas i naszych najbliższych. Który nie degraduje żadnego obszaru naszego życia.

Ustawienia systemowe ukazują, coś bardzo istotnego. Wskazują za czym podążamy w swoich procesach nieświadomych. Co powielamy /po rodzicach i wychowawcach/ i co niesiemy jako ciężar życia. Sprawy, które oddzielają nas od życia i nie należą do nas. Pokazują jak obarczeni jesteśmy nieswoimi przekonaniami. Cudzymi wzorcami, schematami i programami, które w przedziwny sposób kierują naszym życiem.

Dlaczego tak postępujemy? Dlaczego nie jesteśmy wolni i swobodni w naszych osobistych wyborach?

Marta Kabara-DziadoszSystem rodzinny opiera się miłości i przynależności. Wieź, którą połączeni są członkowie rodu, to na ogół wieź miłości, ale i przynależności. Każdy chce przynależeć do rodu. Gdyż każdy potrzebuje miłości przede wszystkim rodziny. To właśnie ta miłość rodzinna gwarantuje życie i przetrwanie.

Powielanie wzorców rodzinnych jest jej gwarantem podświadomej myśli “Jestem taki jak wy rodzice/rodzino”, dlatego przynależę do was. Jeśli więc w historii Twojej rodziny przyjęte jest, że nie szanuje się życia, rodziców, członków rodziny. Były nieprzeżyte należycie żałoby, traumy, morderstwa, gwałt, aborcje, to nieuświadomionym odczuciem wewnętrznym jest, że nie wolno swobodnie korzystać z życia. Nie wolno odnosić sukcesów lub posiadać więcej. I to jest właśnie ta droga, którą podążasz. Podążasz za historiami, nie związanymi z Tobą personalnie, a niejednokrotnie zupełnie nieuświadomionymi.

Praca ustawień systemowych, jest pracą nad sposobem porzucenia tego bagażu, przeprocesowania historii i na końcu zmianą widzenia, czyli puszczeniem. Wyjściem z obowiązujących wzorców rodzinnych, które już nam nie służą, a wręcz przeszkadzają. Wypracowujemy dla siebie nowe wzorce, które zadecydują o naszej nowej jakości życia. Konsekwencją czego jest oczekiwana zmiana zaistniałych sytuacji i pozbycie się ich.

Poszerzając swoją świadomość, nie tracisz miłości Twojego rodu. Służysz tylko własnemu, osobistemu rodowi – świadomą miłością. Służysz życiu. Od teraz ważny jesteś Ty i ci co po Tobie. Nie ci co byli. Bo zarówno Ty, jak i ci po Tobie, też będą chcieli odnieść sukces i żyć szczęśliwie.