Moje refleksje i wglądy

Niewolnictwo

Dzisiaj przeczytałam, że w Rosji na wojnę w pierwszej kolejności werbowani są żołnierze z dalekich od Moskwy regionów. Z azjatyckich części Rosji, z biednych wiosek, miasteczek i rodzin.

Dzieci bogatszych matek z Moskwy mogą być na razie spokojne, te matki również. Na wojnę wysyłana jest bieda. Bo bieda może ginąć i cierpieć bezkarnie. Biedne matki tylko zapłaczą w kącie.

Bogate matki będą szukać dla swoich synów, biedy na zastępstwo. Bieda może za nich umrzeć. O biedę nikt się nie upomni. Biedę można łatwo spacyfikować, ale też zachwycić bo za miskę ryżu zrobi wszystko.

Ta bieda, to jest symbol współczesnego niewolnictwa. Najpierw system ( rodzinny, religijny, polityczny, społeczny) nie pozwala ci wyrażać siebie. Nie możesz być sobą w pełni swojego człowieczeństwa. Swoich talentów, swojego geniuszu. Zachowania są korygowane, podporządkowywane. Wir systemowych przymusów wciąga nas w tradycję bycia szarą masą.

Taką masę wysyła się na wojnę lub poświęca w inny sposób. Na przykład do zrealizowania swoich politycznych ambicji. Szara masa współczesnych niewolników bierze udział w wyborach wybaczając rządzącym kłamstwa, morderstwa, podsłuchy, oszustwa, upokorzenia, brak talentów i wiele innych.

Szara masa niewolników ma problem z tym, kto napadł na Ukrainę i czy gwałtów wojennych na kobietach i dzieciach dokonują Rosjanie czy Ukraińcy. Szara masa boi się mieć swoje zdanie, szara masa jest podnóżkiem władzy. Szara masa wybacza władzy, nie rozlicza, klaszcze i bierze pieniądze nie patrząc, że kolejny raz została przekupiona.

Jesteśmy członkami systemów. Rodzina pilnuje nas żebyśmy rosły w tradycji bycia grzeczną, kulturalną oraz inne. Religia pilnuje nas żebyśmy były zdolne do rezygnacji z siebie i swoich pragnień. Polityka pilnuje naszej uległości i bezbronności. Społeczeństwo pilnuje naszej szarości. Patriarchat pilnuje naszej uległości i wąskiego gardła decydowania o sobie. A potem jakiś 70 latek rozpoczyna wojnę nie patrząc na to, co dostaną ci co żyją dzisiaj i kolejne pokolenia.

Co możemy?
Możemy pozostać sobą w pełnym wymiarze naszego człowieczeństwa, geniuszu i indywidualnych talentów. Dbać o wolność i niezależność. Pracować nad własnym stanem świadomości, swoim światem emocjonalnym i intelektualnym. Łączyć się w grupy, które swoją mądrością będą wspierać się wzajemnie i resztę świata.

Wyjście spod władzy systemowej nie jest proste. Trzeba poukładać swoje życie wewnętrzne, żeby to co na zewnątrz straciło swój wpływ.

 

Jak więc wyznaczyć sobie tę drogę rozwoju świadomości. Drogę wyjścia i przejścia do wolności osobiste.  W praktyce należy zacząć od poszukiwania dobrej, przyjaznej i uczciwej literatury. Zaznaczam jednak, niech to będzie literatura, które nie będzie przenosiła patriarchalnych wartości. Następnie można zacząć budować swoje środowisko. Zaprosić do przyjaźni mądre, wrażliwe i współczujące osoby. Potem przywołać do siebie prezent od wszechświata. Wskazówki, które poprowadzą na prawdziwą ścieżkę uzdrawiania.

Pamiętaj!

Wolności nigdy nie zaproponują ci politycy i religijni mężczyźni. Wolność każda z nas musi odebrać sobie sama. Wolność to stan umysłu, który zapewni ci dostatek. Wyjście z szarej masy to nieposłuszeństwo, w byciu kimś innym  niż oczekują tego od nas systemy, w których przyszło nam żyć.  Wojna to zabawa siedemdziesięciolatków, którzy nie myślą o tych co po przyjdą po nich.

 

Czytaj więcej

Dzisiaj przeczytałam, że w Rosji na wojnę w pierwszej kolejności werbowani są żołnierze z dalekich od Moskwy regionów. Z azjatyckich części Rosji, z biednych wiosek, miasteczek i rodzin.

Dzieci bogatszych matek z Moskwy mogą być na razie spokojne, te matki również. Na wojnę wysyłana jest bieda. Bo bieda może ginąć i cierpieć bezkarnie. Biedne matki tylko zapłaczą w kącie.

Bogate matki będą szukać dla swoich synów, biedy na zastępstwo. Bieda może za nich umrzeć. O biedę nikt się nie upomni. Biedę można łatwo spacyfikować, ale też zachwycić bo za miskę ryżu zrobi wszystko.

Ta bieda, to jest symbol współczesnego niewolnictwa. Najpierw system ( rodzinny, religijny, polityczny, społeczny) nie pozwala ci wyrażać siebie. Nie możesz być sobą w pełni swojego człowieczeństwa. Swoich talentów, swojego geniuszu. Zachowania są korygowane, podporządkowywane. Wir systemowych przymusów wciąga nas w tradycję bycia szarą masą.

Taką masę wysyła się na wojnę lub poświęca w inny sposób. Na przykład do zrealizowania swoich politycznych ambicji. Szara masa współczesnych niewolników bierze udział w wyborach wybaczając rządzącym kłamstwa, morderstwa, podsłuchy, oszustwa, upokorzenia, brak talentów i wiele innych.

Szara masa niewolników ma problem z tym, kto napadł na Ukrainę i czy gwałtów wojennych na kobietach i dzieciach dokonują Rosjanie czy Ukraińcy. Szara masa boi się mieć swoje zdanie, szara masa jest podnóżkiem władzy. Szara masa wybacza władzy, nie rozlicza, klaszcze i bierze pieniądze nie patrząc, że kolejny raz została przekupiona.

Jesteśmy członkami systemów. Rodzina pilnuje nas żebyśmy rosły w tradycji bycia grzeczną, kulturalną oraz inne. Religia pilnuje nas żebyśmy były zdolne do rezygnacji z siebie i swoich pragnień. Polityka pilnuje naszej uległości i bezbronności. Społeczeństwo pilnuje naszej szarości. Patriarchat pilnuje naszej uległości i wąskiego gardła decydowania o sobie. A potem jakiś 70 latek rozpoczyna wojnę nie patrząc na to, co dostaną ci co żyją dzisiaj i kolejne pokolenia.

Co możemy?
Możemy pozostać sobą w pełnym wymiarze naszego człowieczeństwa, geniuszu i indywidualnych talentów. Dbać o wolność i niezależność. Pracować nad własnym stanem świadomości, swoim światem emocjonalnym i intelektualnym. Łączyć się w grupy, które swoją mądrością będą wspierać się wzajemnie i resztę świata.

Wyjście spod władzy systemowej nie jest proste. Trzeba poukładać swoje życie wewnętrzne, żeby to co na zewnątrz straciło swój wpływ.

 

Jak więc wyznaczyć sobie tę drogę rozwoju świadomości. Drogę wyjścia i przejścia do wolności osobiste.  W praktyce należy zacząć od poszukiwania dobrej, przyjaznej i uczciwej literatury. Zaznaczam jednak, niech to będzie literatura, które nie będzie przenosiła patriarchalnych wartości. Następnie można zacząć budować swoje środowisko. Zaprosić do przyjaźni mądre, wrażliwe i współczujące osoby. Potem przywołać do siebie prezent od wszechświata. Wskazówki, które poprowadzą na prawdziwą ścieżkę uzdrawiania.

Pamiętaj!

Wolności nigdy nie zaproponują ci politycy i religijni mężczyźni. Wolność każda z nas musi odebrać sobie sama. Wolność to stan umysłu, który zapewni ci dostatek. Wyjście z szarej masy to nieposłuszeństwo, w byciu kimś innym  niż oczekują tego od nas systemy, w których przyszło nam żyć.  Wojna to zabawa siedemdziesięciolatków, którzy nie myślą o tych co po przyjdą po nich.

 

Dwoje na huśtawce

Dwoje na huśtawce

Dotykamy wojny codziennie. Doświadcza nas w trudnych i ciężkich przeżyciach. Te z kolei uruchamiaj w nas emocje, odczucia, programy i systemowe ograniczenia. Trudno czasem w tym wszystkim utrzymać stabilność, własne zdanie, umocowanie w poglądach i bycie ponad zwykłe ludzkie instynkty.

Czasem wydaje nam się, że jest tak, a czasem, że jest tak. Czasem, że uchodźcy są tacy, a czasem, że są tacy. Wydaje nam się, że Polacy są tacy, a czasem, że są zupełnie inni.
Nieraz zastanawiamy się, czy wystarczy pieniędzy dla uchodźców, a czasem czy pieniędzy wystarczy dla Polaków. Boimy się czy to co robimy dla Ukrainy nie obróci się przeciwko nam, a czasem zupełnie jest nam to obojętne.

Co zrobić żeby nie spędzać życia na huśtawce poglądów?

Wyobraź sobie, że obok ciebie stoją wszyscy ludzie, których znasz i ci, których nie znasz ale z jakiegoś powodu są z tobą w tym wszystkim. Wyobraź sobie, że wszyscy patrzycie w jednym kierunku. Tam gdzie patrzycie jest pokój, dostatek i miłość. Patrzycie na swoją wspólną przyszłość z zaufaniem i spokojem.

Kiedy już zobaczysz waszą przyszłość odwróć się do swoich towarzyszy życia i popatrz na nich. Ale popatrz na nich w sposób wyjątkowy. Chcę żebyś widziała nie tylko ich twarze. Zobacz wszystko to co stoi za każdym z nich. Za każdą jedną osobą bez względu na to z jakiego kraju pochodzi, stoi jej mama i tata. Każdy z nas jest czyimś dzieckiem.
Za każdym z nas stoją też nasze sukcesy, porażki, miłości, rozczarowania i lęki. Wszyscy pragniemy pokoju i miłości. Każdy z nas zmierza do tego jak umie. Każdy chce żyć, a życie jest dla nas bezcenne.

Kiedy zaczynasz tracić własne zdanie, wróć do swojej wyobraźni i zobacz to co spycha cię ze ścieżki akceptacji i dobrego serca dla siebie i innych. Podążaj za miłością i nadzieją zawsze patrząc w tym kierunku.

Zapraszam na sesję, online oraz osobiste.

Czytaj więcej

Dwoje na huśtawce

Dotykamy wojny codziennie. Doświadcza nas w trudnych i ciężkich przeżyciach. Te z kolei uruchamiaj w nas emocje, odczucia, programy i systemowe ograniczenia. Trudno czasem w tym wszystkim utrzymać stabilność, własne zdanie, umocowanie w poglądach i bycie ponad zwykłe ludzkie instynkty.

Czasem wydaje nam się, że jest tak, a czasem, że jest tak. Czasem, że uchodźcy są tacy, a czasem, że są tacy. Wydaje nam się, że Polacy są tacy, a czasem, że są zupełnie inni.
Nieraz zastanawiamy się, czy wystarczy pieniędzy dla uchodźców, a czasem czy pieniędzy wystarczy dla Polaków. Boimy się czy to co robimy dla Ukrainy nie obróci się przeciwko nam, a czasem zupełnie jest nam to obojętne.

Co zrobić żeby nie spędzać życia na huśtawce poglądów?

Wyobraź sobie, że obok ciebie stoją wszyscy ludzie, których znasz i ci, których nie znasz ale z jakiegoś powodu są z tobą w tym wszystkim. Wyobraź sobie, że wszyscy patrzycie w jednym kierunku. Tam gdzie patrzycie jest pokój, dostatek i miłość. Patrzycie na swoją wspólną przyszłość z zaufaniem i spokojem.

Kiedy już zobaczysz waszą przyszłość odwróć się do swoich towarzyszy życia i popatrz na nich. Ale popatrz na nich w sposób wyjątkowy. Chcę żebyś widziała nie tylko ich twarze. Zobacz wszystko to co stoi za każdym z nich. Za każdą jedną osobą bez względu na to z jakiego kraju pochodzi, stoi jej mama i tata. Każdy z nas jest czyimś dzieckiem.
Za każdym z nas stoją też nasze sukcesy, porażki, miłości, rozczarowania i lęki. Wszyscy pragniemy pokoju i miłości. Każdy z nas zmierza do tego jak umie. Każdy chce żyć, a życie jest dla nas bezcenne.

Kiedy zaczynasz tracić własne zdanie, wróć do swojej wyobraźni i zobacz to co spycha cię ze ścieżki akceptacji i dobrego serca dla siebie i innych. Podążaj za miłością i nadzieją zawsze patrząc w tym kierunku.

Zapraszam na sesję, online oraz osobiste.

Dobre pomaganie

Jak się zachowywać, żeby nie dźwigać ciężarów systemowych. Nie obarczać się nieswoimi  krzywdami, cierpieniem, zemstami, żalami i depresjami oraz innymi.

Krzywdy mają zostać przy tych, do których należą. Zarówno przy ofierze jak i sprawcy. Bywa, że w sposób nieświadomy bierzemy na siebie ból, niepowodzenia i wszelkie cierpienie. W najdalszych zakamarkach naszego serca wydaje nam się wtedy, że zyskujemy na ważności, stajemy się wyjątkowi, pomocni i otrzymamy kiedyś za to nagrodę.

Niestety nie jest to prawdą. Otrzymamy tylko niepowodzenia, cierpienie i ciągły brak sukcesów życiowych. Ciągle będziemy czuć się nie dowartościowani. Swojej wartości osobistej, będziemy poszukiwać permanentnie i bez skutku.

Jak jest więc rada na to, żeby w obliczu tego co przeżywamy w obliczu bliskości wojny, nie obarczać się krzywdami innych. Tymi krzywdami, które do nas nie należą.

@ Nie wchodź w magiczne myślenie: ja was uratuję, ja zrobię to za ciebie, ja umrę za ciebie, lepiej żebym ja umarła itp. lub ja was wybawię od cierpienia. Jeżeli znajdziesz u siebie takie wewnętrzne zdania, zacznij natychmiast „ratować siebie”.

@ Los ofiar wojny jest ich losem. Ty masz swoją indywidualną historię i pielęgnuj ją. Zostaw los innych przy nich. Nie podpinaj się pod ten los, uszanuj ich i siebie. W praktyce oznacza to emocjonalny dystans, który nie umniejsza wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka.

@ Konfrontuj się z własnymi emocjami. Nie uciekaj od nich, pozwól im być i świadomie szukaj ich pierwotnego źródła. W praktyce oznacza to, że rozdzielamy swoje indywidualne emocje od emocji, które pochodzą np. z systemu rodowego. Jesteśmy świadomi swoich przeżyć i pozwalamy sobie na emocjonalne bycie w świecie.

@ Nie rób tajemnic i tabu. Nie uczestnicz w tajemnicach i tabu.

@ Miej świadomość tego, że najbardziej tworzy nas to co nie doskonałe. Pozwalaj być wszelkim niedoskonałościom w twoim świecie.

@ Miej szczególna odwagę do pielęgnowania swojej indywidualności. W praktyce oznacza to, że przestajesz być podatna na wszelkie naciski, które będą przekierowywały ciebie do tego, abyś stała się podobna do kogoś lub czegoś. Jest to bardzo perfidny systemowy program, który obiecuje nagrody w postaci sukcesu życiowego, a w konsekwencji wspiera tylko twoje klęski.

@ Kiedy ktoś nie chce przyjąć od ciebie pomocy, zostaw go z jego sprawami. Jeżeli pojawi się wtedy u ciebie żal lub złość oraz inne, miej świadomość, że jest to twój problem z odrzuceniem. Nie pomagaj na siłę ponieważ możesz wejść w systemowe „za dość uczynienie”. W praktyce, zostaw…nie zbawiaj świata, który nie potrzebuje tego od ciebie.

@ Pielęgnuj stan dojrzałości. Nie daj się wmanewrować w poczucie winy, że tobie jest lepiej. Wszelkie systemy, rodowy, religijny i społeczny wręcz uwielbiają nasze poczucie winy.

@ Dobro działa nawet wtedy, kiedy nikt o nim nic nie wie.

Życzę nam wszystkim wszelkiej pomyślności. Nigdy nie zapominajmy, że nasza dusza jest nieśmiertelna. Bądźmy szczęśliwi i zrealizowani, bo każdy z nas ma swój boski geniusz miłości. Wygramy jako ludzie, gorąco w to wierzę.

Czytaj więcej

Jak się zachowywać, żeby nie dźwigać ciężarów systemowych. Nie obarczać się nieswoimi  krzywdami, cierpieniem, zemstami, żalami i depresjami oraz innymi.

Krzywdy mają zostać przy tych, do których należą. Zarówno przy ofierze jak i sprawcy. Bywa, że w sposób nieświadomy bierzemy na siebie ból, niepowodzenia i wszelkie cierpienie. W najdalszych zakamarkach naszego serca wydaje nam się wtedy, że zyskujemy na ważności, stajemy się wyjątkowi, pomocni i otrzymamy kiedyś za to nagrodę.

Niestety nie jest to prawdą. Otrzymamy tylko niepowodzenia, cierpienie i ciągły brak sukcesów życiowych. Ciągle będziemy czuć się nie dowartościowani. Swojej wartości osobistej, będziemy poszukiwać permanentnie i bez skutku.

Jak jest więc rada na to, żeby w obliczu tego co przeżywamy w obliczu bliskości wojny, nie obarczać się krzywdami innych. Tymi krzywdami, które do nas nie należą.

@ Nie wchodź w magiczne myślenie: ja was uratuję, ja zrobię to za ciebie, ja umrę za ciebie, lepiej żebym ja umarła itp. lub ja was wybawię od cierpienia. Jeżeli znajdziesz u siebie takie wewnętrzne zdania, zacznij natychmiast „ratować siebie”.

@ Los ofiar wojny jest ich losem. Ty masz swoją indywidualną historię i pielęgnuj ją. Zostaw los innych przy nich. Nie podpinaj się pod ten los, uszanuj ich i siebie. W praktyce oznacza to emocjonalny dystans, który nie umniejsza wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka.

@ Konfrontuj się z własnymi emocjami. Nie uciekaj od nich, pozwól im być i świadomie szukaj ich pierwotnego źródła. W praktyce oznacza to, że rozdzielamy swoje indywidualne emocje od emocji, które pochodzą np. z systemu rodowego. Jesteśmy świadomi swoich przeżyć i pozwalamy sobie na emocjonalne bycie w świecie.

@ Nie rób tajemnic i tabu. Nie uczestnicz w tajemnicach i tabu.

@ Miej świadomość tego, że najbardziej tworzy nas to co nie doskonałe. Pozwalaj być wszelkim niedoskonałościom w twoim świecie.

@ Miej szczególna odwagę do pielęgnowania swojej indywidualności. W praktyce oznacza to, że przestajesz być podatna na wszelkie naciski, które będą przekierowywały ciebie do tego, abyś stała się podobna do kogoś lub czegoś. Jest to bardzo perfidny systemowy program, który obiecuje nagrody w postaci sukcesu życiowego, a w konsekwencji wspiera tylko twoje klęski.

@ Kiedy ktoś nie chce przyjąć od ciebie pomocy, zostaw go z jego sprawami. Jeżeli pojawi się wtedy u ciebie żal lub złość oraz inne, miej świadomość, że jest to twój problem z odrzuceniem. Nie pomagaj na siłę ponieważ możesz wejść w systemowe „za dość uczynienie”. W praktyce, zostaw…nie zbawiaj świata, który nie potrzebuje tego od ciebie.

@ Pielęgnuj stan dojrzałości. Nie daj się wmanewrować w poczucie winy, że tobie jest lepiej. Wszelkie systemy, rodowy, religijny i społeczny wręcz uwielbiają nasze poczucie winy.

@ Dobro działa nawet wtedy, kiedy nikt o nim nic nie wie.

Życzę nam wszystkim wszelkiej pomyślności. Nigdy nie zapominajmy, że nasza dusza jest nieśmiertelna. Bądźmy szczęśliwi i zrealizowani, bo każdy z nas ma swój boski geniusz miłości. Wygramy jako ludzie, gorąco w to wierzę.

Jak odnaleźć się w rzeczywistości

Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości ?

Jest rozwiązanie na to, żeby bez względu na to co się dzieje wokół przeżywać życie w satysfakcjonujący, ciekawy i bezpieczny sposób.

Tym sposobem jest dojrzałość. To stan wszechwiedzy, zaufania i pewności. Generalnie możemy powiedzieć, że dojrzałość to stan mocy.

Szczególnie teraz jest nam ona potrzebna. I prawdą jest, że w chwilach kryzysu potrafi wyłonić się, nieoczekiwanie i stać się naszym atrybutem.

Oto parę wskazówek nad czym pracować, aby osiągnąć stan dojrzałości:

@ nie musisz być dobrym człowiekiem, bądź mądra,

@ nie musisz się poświęcać dla nikogo i niczego, bądź świadoma wartości siebie,

@ nie odkładaj na czarną godzinę, po co ci ona. Bądź właścicielką potrzebnego ci dobra,

@ nie jesteś kopią swoich rodziców, bądź sobą i tylko sobą,

@ zrezygnuj ze wszystkiego co czyni cię podobną do kogokolwiek,

@ nie musisz mieć żadnej władzy nad sobą żeby żyć,

@ ty i tylko ty potrafisz i wiesz co masz robić w danej chwili,

@ nikt i nic nie jest cię w stanie zmusić do tego, że będziesz występować przeciwko sobie,

@ masz świadomość tego, że wszelkie lęki to programy ograniczania twojego życia, jest to spadek po systemach rodzinnych, religijnych i społecznych,

@ wszystkim, którzy stają na drodze do twojego szczęścia „oddajesz im ich poglądy” i wyrabiasz sobie swoje własne na swój temat,

@ twoje własne poglądy na swój temat to miłość, akceptacja, poczucie mocy, poczucie wolności i własnego geniuszu,

@ to co dzieje się wokół jest częścią naszego świata, w jaki sposób w tym uczestniczymy zależy tylko do nas.

Wymieniłam tylko parę wątków. Dojrzewanie to cały proces integracji, która tworzy nas w naszym życiu. Jest teraz wojna na Ukrainie dotyka nas to bardzo i będzie dotykało coraz więcej. Pozornie niewinne prace nad zmianą świadomości, pozwolą nam lepiej przejść ten czas i znacznie lepiej znaleźć się w tym wirze zmian.

Ja staram się codziennie pozostawać w wewnętrznej integracji. Chociaż czasem jest mi ciężko, ponieważ jestem w centrum tego co się dzieje.

Pozdrawiam moje czytelniczki i czytelników, i klientki, i klientów serdecznie. Ja i Wy i My i Oni= Wszyscy. My osoby, my ludzie, my mądrość.

Czytaj więcej

Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości ?

Jest rozwiązanie na to, żeby bez względu na to co się dzieje wokół przeżywać życie w satysfakcjonujący, ciekawy i bezpieczny sposób.

Tym sposobem jest dojrzałość. To stan wszechwiedzy, zaufania i pewności. Generalnie możemy powiedzieć, że dojrzałość to stan mocy.

Szczególnie teraz jest nam ona potrzebna. I prawdą jest, że w chwilach kryzysu potrafi wyłonić się, nieoczekiwanie i stać się naszym atrybutem.

Oto parę wskazówek nad czym pracować, aby osiągnąć stan dojrzałości:

@ nie musisz być dobrym człowiekiem, bądź mądra,

@ nie musisz się poświęcać dla nikogo i niczego, bądź świadoma wartości siebie,

@ nie odkładaj na czarną godzinę, po co ci ona. Bądź właścicielką potrzebnego ci dobra,

@ nie jesteś kopią swoich rodziców, bądź sobą i tylko sobą,

@ zrezygnuj ze wszystkiego co czyni cię podobną do kogokolwiek,

@ nie musisz mieć żadnej władzy nad sobą żeby żyć,

@ ty i tylko ty potrafisz i wiesz co masz robić w danej chwili,

@ nikt i nic nie jest cię w stanie zmusić do tego, że będziesz występować przeciwko sobie,

@ masz świadomość tego, że wszelkie lęki to programy ograniczania twojego życia, jest to spadek po systemach rodzinnych, religijnych i społecznych,

@ wszystkim, którzy stają na drodze do twojego szczęścia "oddajesz im ich poglądy" i wyrabiasz sobie swoje własne na swój temat,

@ twoje własne poglądy na swój temat to miłość, akceptacja, poczucie mocy, poczucie wolności i własnego geniuszu,

@ to co dzieje się wokół jest częścią naszego świata, w jaki sposób w tym uczestniczymy zależy tylko do nas.

Wymieniłam tylko parę wątków. Dojrzewanie to cały proces integracji, która tworzy nas w naszym życiu. Jest teraz wojna na Ukrainie dotyka nas to bardzo i będzie dotykało coraz więcej. Pozornie niewinne prace nad zmianą świadomości, pozwolą nam lepiej przejść ten czas i znacznie lepiej znaleźć się w tym wirze zmian.

Ja staram się codziennie pozostawać w wewnętrznej integracji. Chociaż czasem jest mi ciężko, ponieważ jestem w centrum tego co się dzieje.

Pozdrawiam moje czytelniczki i czytelników, i klientki, i klientów serdecznie. Ja i Wy i My i Oni= Wszyscy. My osoby, my ludzie, my mądrość.

Każdy ma coś w sobie

Życie już takie jest, że często nie otrzymujemy w nim tego co wydaje nam się, że powinniśmy otrzymać. Sprawia to, poczucie braku i pustki. Jednak nie nosimy w sobie próżni. Wypełniamy się naszymi brakami. Czasem tak bardzo, że trudno nam zrzucić namiar wagi lub wprost przeciwnie przytyć.

Jak sobie porozmawiamy ze swoim wyższym ja, to ono wskaże nam te wypełnienia. Przyjmują one postać myślokształtów o różnym charakterze. Wypełniając ciało spełniają charakter ograniczających nas programów, o które zadbał jakiś system.

Wypełnieni brakami nie możemy realizować w pełni siebie. Nasze potrzeby są zagłuszane poczuciem, wstydu, złym zdaniem na swój temat, lękami, opiniami innych na nasz temat i wiele innych.

Jest jednak wyjście, bo jak mówi przysłowie jak zamykają ci drzwi, to twoja Boginii otwiera ci okno. Chociaż ja tam wole wchodzić drzwiami, w związku z tym nie pozwalam na zamykanie ich przed moim nosem. Jestem więc w cudownej, nie ustającej transformacji.

Ostatnio pracowałam nad swoim geniuszem. Otwierałam mu drzwi, które pozamykał mi system religijny, rodzinny i społeczny. Zabawa była fajna.

Na czym więc polega taka praca?

To praca z wyższym ja, które emanuje poprzez naszą wyobraźnię. Wyciągamy więc z siebie kamienie, żelastwo, szkło, czasem drewno, łzy wylane i nie wypłakane, pomysły naszych matek i ojców, gwałty, nadużycia, kościelne moja wina, szkolne jesteś do niczego itp.

Pozbywając się myślokształtów osiągamy stan miłości, mocy, wolności, geniuszu, radości oraz wiele innych. W zależności od tego, nad jakim aspektem ograniczenia decydujemy się pracować. Nasze życie zaczyna się zmieniać bo mamy prawdziwy kontakt ze sobą, a on daje nam odwagę do bycia sobą i osiągania sukcesów.

Dekodyka nie jest metodą terapeutyczną. Myślę, że można ją porównać do ścieżki szamańskiej i coachingu systemowego. Jednak to też nie ma znaczenia.

Znaczenie ma jej skuteczność i łatwość wprowadzania w zmianę. A ja bardzo to lubię. Zapraszam na sesję.

Czytaj więcej

Życie już takie jest, że często nie otrzymujemy w nim tego co wydaje nam się, że powinniśmy otrzymać. Sprawia to, poczucie braku i pustki. Jednak nie nosimy w sobie próżni. Wypełniamy się naszymi brakami. Czasem tak bardzo, że trudno nam zrzucić namiar wagi lub wprost przeciwnie przytyć.

Jak sobie porozmawiamy ze swoim wyższym ja, to ono wskaże nam te wypełnienia. Przyjmują one postać myślokształtów o różnym charakterze. Wypełniając ciało spełniają charakter ograniczających nas programów, o które zadbał jakiś system.

Wypełnieni brakami nie możemy realizować w pełni siebie. Nasze potrzeby są zagłuszane poczuciem, wstydu, złym zdaniem na swój temat, lękami, opiniami innych na nasz temat i wiele innych.

Jest jednak wyjście, bo jak mówi przysłowie jak zamykają ci drzwi, to twoja Boginii otwiera ci okno. Chociaż ja tam wole wchodzić drzwiami, w związku z tym nie pozwalam na zamykanie ich przed moim nosem. Jestem więc w cudownej, nie ustającej transformacji.

Ostatnio pracowałam nad swoim geniuszem. Otwierałam mu drzwi, które pozamykał mi system religijny, rodzinny i społeczny. Zabawa była fajna.

Na czym więc polega taka praca?

To praca z wyższym ja, które emanuje poprzez naszą wyobraźnię. Wyciągamy więc z siebie kamienie, żelastwo, szkło, czasem drewno, łzy wylane i nie wypłakane, pomysły naszych matek i ojców, gwałty, nadużycia, kościelne moja wina, szkolne jesteś do niczego itp.

Pozbywając się myślokształtów osiągamy stan miłości, mocy, wolności, geniuszu, radości oraz wiele innych. W zależności od tego, nad jakim aspektem ograniczenia decydujemy się pracować. Nasze życie zaczyna się zmieniać bo mamy prawdziwy kontakt ze sobą, a on daje nam odwagę do bycia sobą i osiągania sukcesów.

Dekodyka nie jest metodą terapeutyczną. Myślę, że można ją porównać do ścieżki szamańskiej i coachingu systemowego. Jednak to też nie ma znaczenia.

Znaczenie ma jej skuteczność i łatwość wprowadzania w zmianę. A ja bardzo to lubię. Zapraszam na sesję.

Ursula von Rydingsvard

Kiedy przekraczam próg galerii lub sali baletowej, znajduję się w innym świecie. W świecie, który jest jednocześnie moim światem i światem innych artystów. To jest tak, jakby wszyscy ze wszystkim i wszystkim się dzielili. Podział ten i te wszystkie dobra, nie mają początku ani końca. Odczuwam nieskończoność.

Do tej nieskończoności zaprowadziła mnie również Ursula von Rydingsvard. Rzeźbiarka wielkich form, w drewnie, które mogą, a nawet powinny być dotykane przez człowieka. Ta twórczość to historia życia i duchów przeszłości. Traumy i radości zaklęte w drewniane piękne formy, na które nie można przestać patrzeć. I nadzieja, niech się stanie…

W tym wszystkim wybrzmiało mi w uszach „nie zasługuje”. Artystka opowiada, jak całe życie musiała walczyć z poczuciem własnej wartości i właśnie z tym nie zasługuje.

Nie wiem jakie procesy towarzyszyły wzrastaniu i wychodzeniu z bezradności, ale fakty są takie, że Ursula von Rydingsvard jest światowej sławy rzeźbiarką. Czyli udawało się przechodzić na kolejne poziomy akceptacji i miłości do siebie samej i świata.

Kieruję słowa do ciebie. Zawsze można ja wiem, że można. Można i trzeba wyrażać siebie. Bez względu na wszystko. Nawet jeżeli nikt nie klaszcze. Odnajdywanie siebie i umiejętność wyrażania swoich talentów uwalnia nasze szczęście. Stajemy się wtedy nie tylko atrakcyjni, ale i bogatsi.

Jeżeli jesteś matką i nie sprzeniewierzysz swoich talentów na rzecz szarego, podporządkowanego systemom rodowym i religijnym życia , nauczysz też tego swoje dzieci.

Podejmuj najlepsze decyzje dla siebie i troszcz się o swoje prawa.

Czytaj więcej

Kiedy przekraczam próg galerii lub sali baletowej, znajduję się w innym świecie. W świecie, który jest jednocześnie moim światem i światem innych artystów. To jest tak, jakby wszyscy ze wszystkim i wszystkim się dzielili. Podział ten i te wszystkie dobra, nie mają początku ani końca. Odczuwam nieskończoność.

Do tej nieskończoności zaprowadziła mnie również Ursula von Rydingsvard. Rzeźbiarka wielkich form, w drewnie, które mogą, a nawet powinny być dotykane przez człowieka. Ta twórczość to historia życia i duchów przeszłości. Traumy i radości zaklęte w drewniane piękne formy, na które nie można przestać patrzeć. I nadzieja, niech się stanie…

W tym wszystkim wybrzmiało mi w uszach „nie zasługuje”. Artystka opowiada, jak całe życie musiała walczyć z poczuciem własnej wartości i właśnie z tym nie zasługuje.

Nie wiem jakie procesy towarzyszyły wzrastaniu i wychodzeniu z bezradności, ale fakty są takie, że Ursula von Rydingsvard jest światowej sławy rzeźbiarką. Czyli udawało się przechodzić na kolejne poziomy akceptacji i miłości do siebie samej i świata.

Kieruję słowa do ciebie. Zawsze można ja wiem, że można. Można i trzeba wyrażać siebie. Bez względu na wszystko. Nawet jeżeli nikt nie klaszcze. Odnajdywanie siebie i umiejętność wyrażania swoich talentów uwalnia nasze szczęście. Stajemy się wtedy nie tylko atrakcyjni, ale i bogatsi.

Jeżeli jesteś matką i nie sprzeniewierzysz swoich talentów na rzecz szarego, podporządkowanego systemom rodowym i religijnym życia , nauczysz też tego swoje dzieci.

Podejmuj najlepsze decyzje dla siebie i troszcz się o swoje prawa.

Spełnienie

„W roli, jaką odgrywamy dzisiaj będąc częścią wszechświata, mamy zdolność modyfikowania i zmieniania jego małych fragmentów poprzez sposób, w jaki przeżywamy nasze własne życie. W królestwie kwantowych możliwości zdajemy się być stworzeni do uczestniczenia w naszej kreacji . Jesteśmy stworzeni aby tworzyć! ( Gregg Braden, Boska Matryca)

Bezsprzecznie jesteśmy stworzeni aby tworzyć!! Wiele osób przeżywa w swoim życiu różnego rodzaju niespełnienia i  trudne do zidentyfikowania tęsknoty. Bywa, że miotamy się w swoich niespełnieniach ciągle poszukując sposobów na samorealizację. Brakuje nam odwagi by rozpocząć twórczość lub brakuje nam odwagi żeby spojrzeć w głąb siebie i poszukać tej boskiej cześć twórcy.

Twórczość nie jest przypisana tylko do malarzy, aktorów, poetów. Tworzyć… rozumiem jako nadawanie szczególnego znaczenia temu co się robi. Jeżeli zostanie to spełnione, dotyka nas sukces, który jest wynikiem naszej indywidualnej aktywności.

Po pierwsze więc jeżeli już masz odwagę tworzyć, po prostu rób to nie patrząc na otoczenie.

Po drugie jeżeli wiesz co jest przedmiotem twojej twórczości, rób to. Jeżeli jeszcze nie wiesz. Do czego masz prawa bez względu na wiek. Rozpocznij poszukiwania. Dzisiaj znamy mnóstwo narzędzi, które poprowadzą nas po ścieżce poszukiwań spełnienia.

Po trzecie, jeżeli uważasz za stosowne zrób ze swojej twórczości dobrze płatne zajęcie. Wykorzystaj swoje talenty do poprawy własnego bytu. I działaj, działaj, działaj.

Wszechświat odpowiada na naszą aktywność. Życie jest dynamiczne kiedy powiemy mu, jestem gotowa na wiele. W tej decyzji jest tajemnica  tworzenia. Przebywanie w tej tajemnicy, niesie za sobą niezwykłość bytu, koloryt, przygody, ale też rozterki. Jesteśmy stworzeni aby tworzyć i być spełnieni w 100%. Howgh.

 

Czytaj więcej

„W roli, jaką odgrywamy dzisiaj będąc częścią wszechświata, mamy zdolność modyfikowania i zmieniania jego małych fragmentów poprzez sposób, w jaki przeżywamy nasze własne życie. W królestwie kwantowych możliwości zdajemy się być stworzeni do uczestniczenia w naszej kreacji . Jesteśmy stworzeni aby tworzyć! ( Gregg Braden, Boska Matryca)

Bezsprzecznie jesteśmy stworzeni aby tworzyć!! Wiele osób przeżywa w swoim życiu różnego rodzaju niespełnienia i  trudne do zidentyfikowania tęsknoty. Bywa, że miotamy się w swoich niespełnieniach ciągle poszukując sposobów na samorealizację. Brakuje nam odwagi by rozpocząć twórczość lub brakuje nam odwagi żeby spojrzeć w głąb siebie i poszukać tej boskiej cześć twórcy.

Twórczość nie jest przypisana tylko do malarzy, aktorów, poetów. Tworzyć… rozumiem jako nadawanie szczególnego znaczenia temu co się robi. Jeżeli zostanie to spełnione, dotyka nas sukces, który jest wynikiem naszej indywidualnej aktywności.

Po pierwsze więc jeżeli już masz odwagę tworzyć, po prostu rób to nie patrząc na otoczenie.

Po drugie jeżeli wiesz co jest przedmiotem twojej twórczości, rób to. Jeżeli jeszcze nie wiesz. Do czego masz prawa bez względu na wiek. Rozpocznij poszukiwania. Dzisiaj znamy mnóstwo narzędzi, które poprowadzą nas po ścieżce poszukiwań spełnienia.

Po trzecie, jeżeli uważasz za stosowne zrób ze swojej twórczości dobrze płatne zajęcie. Wykorzystaj swoje talenty do poprawy własnego bytu. I działaj, działaj, działaj.

Wszechświat odpowiada na naszą aktywność. Życie jest dynamiczne kiedy powiemy mu, jestem gotowa na wiele. W tej decyzji jest tajemnica  tworzenia. Przebywanie w tej tajemnicy, niesie za sobą niezwykłość bytu, koloryt, przygody, ale też rozterki. Jesteśmy stworzeni aby tworzyć i być spełnieni w 100%. Howgh.

 

Złość/Sesja

Kiedy kobietę zbiera złość na wszystko to znaczy, że całe otoczenie chce przesunąć jej granice. Chce ją wykorzystać i wyssać każda kroplę miłości i szczodrości. Nie jest tak za każdym razem, ale bardzo często. Kobieta nawet jak nie wie, to wie o co jej chodzi.

Ważną sprawą jest, żeby zdawać sobie sprawę, że złość jest. Po prostu jest. Ona bywa z wielu powodów. Niektóre z nich sięgały wczesnego dzieciństwa. Trudno się dziwić tej dziecięcej złości skoro matka i ojciec uważali, że dziecko jest ich własnością. Przedmiotem, który pewno kochali, ale nie rozumieli, że dziecko potrzebuje mieć wolność.

Tak mijają lata i złość hamowana i ukrywana upomina się o swoje. Kobieta staje się nerwowa, nie spełniona, nie zadowolona, nie kochana, nieszczęśliwa…samo nie i nie.

W ustawieniach systemowych widać tą złość. Jest wieloma kobietami, które z wykrzywionymi twarzami patrzą na mężczyzn. Ci z kolei odwracają głowy nie chcą nic widzieć. To ojcowie, bracia, mężowie. Nie chcą widzieć tej złości.

Tutaj trzeba pojednania i szacunku. Te dwie dynamiki, te dwa ruchy uzdrawiają.

Kobieta potrzebuje transformacji. Mocnej i wyraźnej. To będzie duże uzdrowienie. Zrozumieć siebie w tej złości to wiele. Zobaczyć, że nie należy ona tylko do mnie to jeszcze więcej. To ulga, tak bywa. Wtedy przychodzi wolność. Nic nie dzieje się bez postanowienia, że zmieniasz swoje życie. Odnowa zaczynasz każdy dzień. Warto być odważnym i nieraz zezłoszczonym. Każda złość woła, pokochaj.

Sesja to zrzucanie starej skóry.

 

Czytaj więcej

Kiedy kobietę zbiera złość na wszystko to znaczy, że całe otoczenie chce przesunąć jej granice. Chce ją wykorzystać i wyssać każda kroplę miłości i szczodrości. Nie jest tak za każdym razem, ale bardzo często. Kobieta nawet jak nie wie, to wie o co jej chodzi.

Ważną sprawą jest, żeby zdawać sobie sprawę, że złość jest. Po prostu jest. Ona bywa z wielu powodów. Niektóre z nich sięgały wczesnego dzieciństwa. Trudno się dziwić tej dziecięcej złości skoro matka i ojciec uważali, że dziecko jest ich własnością. Przedmiotem, który pewno kochali, ale nie rozumieli, że dziecko potrzebuje mieć wolność.

Tak mijają lata i złość hamowana i ukrywana upomina się o swoje. Kobieta staje się nerwowa, nie spełniona, nie zadowolona, nie kochana, nieszczęśliwa…samo nie i nie.

W ustawieniach systemowych widać tą złość. Jest wieloma kobietami, które z wykrzywionymi twarzami patrzą na mężczyzn. Ci z kolei odwracają głowy nie chcą nic widzieć. To ojcowie, bracia, mężowie. Nie chcą widzieć tej złości.

Tutaj trzeba pojednania i szacunku. Te dwie dynamiki, te dwa ruchy uzdrawiają.

Kobieta potrzebuje transformacji. Mocnej i wyraźnej. To będzie duże uzdrowienie. Zrozumieć siebie w tej złości to wiele. Zobaczyć, że nie należy ona tylko do mnie to jeszcze więcej. To ulga, tak bywa. Wtedy przychodzi wolność. Nic nie dzieje się bez postanowienia, że zmieniasz swoje życie. Odnowa zaczynasz każdy dzień. Warto być odważnym i nieraz zezłoszczonym. Każda złość woła, pokochaj.

Sesja to zrzucanie starej skóry.