Bywa tak, że nie możemy czegoś sprzedać, mieszkania, domu, działki. Pozornie wszystko jest właściwie. Dobra cena rynkowa, przedmiot sprzedaży atrakcyjny, warunki sprzedaży uczciwe i przejrzyste, zabezpieczone prawnie, tylko brak kupujących lub potencjalni klienci szybko się wycofują.

Marta Kabara-DziadoszZajmowałam się wielokrotnie ustawieniami, których celem była sprzedaż domów, działek, firm. Szczególnie w pamięci pozostała mi sprzedaż dużego domu w górach. Na pierwszej sesji ustawień systemowych okazało się, że Klientka nie chce sprzedać domu, nie ma na to w niej gotowości.

Podczas sesji nie może patrzeć na transakcję, kupców, dom. Bardzo wyraźnie blokuje transakcje, nie zdając sobie z tego sprawy. W obszarze nieświadomym, powstało zdanie: “nie wolno mi sprzedać, one będą nie zadowolone”.

Blokada sprzedaży, dotyczyło lojalności rodowej, w stosunku do babci i mamy. A wraz z tym podążanie za ich wzorcami, pragnieniami, planami. Babcia kupiła dom od państwa polskiego, mama go rozbudowała. Państwo polskie zabrało dom ukraińskiej rodzinie w ramach wysiedleń.

Rozpoczęłyśmy pracę sesyjną ustawień systemowych. Po kilku sesjach klientka rozpoczęła pracę warsztatową ustawień systemowych.

Klientka dobrze przygotowana z pełną świadomością chce sprzedać dom. W trakcie sesji pięknie ustawia się reprezentant transakcji i reprezentant kupca oraz reprezentantka właścicielki. Wszystko jest w idealnej harmonii, reprezentanci patrzą na siebie z uszanowaniem. Ustawienie systemowe dotyczące sprzedaży, w tym przypadku zostaje zakończone.

Po dwóch miesiącach dom został sprzedany. Wystawiony był na sprzedaż przez 4 lata. U notariusza uzgodniono warunki, a w nich punkt, że moja Klientka ma miesiąc na opuszczenie domu. Tydzień przed datą wyprowadzki, do domu przychodzą nowi właściciele i żądają natychmiastowej wyprowadzki, straszą policją. Klientka nie rozumie o co chodzi. Okazało się, że znowu odezwała się historia rodzinna przodków.

Nowi właściciele są w reprezentacji państwa polskiego, które siłą usunęło z domu właścicieli ukraińskich. Ludzie ci, zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy. Najprawdopodobniej mają podobna historię w swoim systemie rodzinnym. Potrzebna jest szybka interwencja ustawień systemowych. Ustaliłyśmy rytuał upamiętnienia historii wypędzonej ukraińskiej rodziny i pochylenie głowy przed ich trudną historią. Przykra sytuacja się uspokoiła.

W dniu opuszczenia domu Klientka odnosi klucze nowym właścicielom i żegna ich słowami: “Nie spodziewałam się, że Państwo tak się zachowacie”. W odpowiedź słyszy od nowego właściciela: „Wie Pani, jak też się po sobie tego nie spodziewałem”.

Konkluzja:

  1. Sprzedaż domu opóźniała się w związku z faktem, iż Klientka nie była gotowa do jego sprzedania. Trzymała ją przy tym lojalność rodowa, skierowana w stosunku do babci i matki. Babcia zakupiła dom, a mama go rozbudowywała. Stanowił on swojego rodzaju symbol siły kobiet w rodzie, które z dużym poświęceniem dbały o ten majątek. Te kobiety były do niego bardzo przywiązane. Dom przekazywany był z pokolenia, na pokolenie. Wszystkie trzy kobiety były i są niezamężne, dziedziczenie odbywało się tylko w kręgu kobiecym.
  2. W systemie rodzinnym kobiet (za co nie były odpowiedzialne, ale jak widać nie ma to znaczenia) zaistniała krzywda innej rodziny. W takich przypadkach systemy rodzinne wzajemnie się zazębiają tworząc wspólny system, połączony krzywdą ludzką.

Dom udało się sprzedać, jednak okoliczności wyprowadzki były przykre dla wszystkich, a zwłaszcza dla mojej Klientki. Nasza praca ustawień systemowych została przerwana w chwili pojawienia się kupców. Sadzę, że gdyby ustawienia zostały poprowadzone dłużej, system zostałby głęboko lub całkowicie odciążony. A sama wyprowadzka odbyłaby się w dobrych i życzliwych warunkach.